STS zrezygnował z Warszawy

STS chce w kolejnych latach utrzymywać swój udział w polskim rynku bukmacherskim na poziomie około 50 proc., nie wyklucza też wyjścia poza Polskę – poinformował PAP Biznes prezes STS Mateusz Juroszek. STS nie wyklucza, że wejdzie na giełdę w Londynie, wycofał się natomiast z planów debiutu na GPW.

W zeszłym roku branża bukmacherska w Polsce miała 3,3 mld zł obrotów, czyli niemal o 100 proc. więcej po wejściu w życie nowej ustawy. Jeśli rynek będzie rósł kolejne kilkadziesiąt procent, to po paru latach się nasyci. Z optymizmem patrzymy na to, co będzie się działo, bo ludzie zarabiają coraz więcej, społeczeństwo się bogaci, pojawiają się nowi klienci, daleko nam jeszcze do nasycenia” – powiedział PAP Biznes Mateusz Juroszek.

Dodał, że wzrost rynku bukmacherskiego w Polsce mógł w 2017 roku sięgnąć 100 proc., a w przypadku STS wzrost ten był jeszcze większy.

Rynek będzie nadal dynamicznie rósł. Spodziewam się, że w 2018 roku rynek bukmacherski wzrośnie w Polsce do około 4,5 mld zł” – powiedział.

Mateusz Juroszek szacuje, że po wejściu w ubiegłym roku w życie przepisów zakładających m.in. możliwość blokowania stron bukmacherów niezarejestrowanych w Polsce czy płatności na rzecz takich firm, przychody legalnych bukmacherów znacząco się zwiększyły. Prezes STS zwrócił też uwagę, że w efekcie zakazu hazardu offshore z polskiego rynku wycofało się dużo nielegalnych zagranicznych firm.

Ustawa postawiła na polskie firmy, co jest pozytywne. Wtedy też wyraźnie wzrosło zainteresowanie legalnymi bukmacherami, co było widać zarówno we wzroście obrotów, w ruchu na naszej stronie i w aplikacji, jak i we wzmożonej rejestracji nowych klientów. Pojawiały się obawy, że po wejściu w życie ustawy pojawią się u nas legalnie działające duże międzynarodowe firmy, ale z tego, co nam wiadomo, nikt nawet nie wystąpił o licencję – powiedział.

Juroszek poinformował, że STS planuje w 2018 roku przynajmniej 2 mld zł obrotów. W 2017 roku obroty STS sięgnęły 1,6 mld zł.

Po trzech miesiącach 2018 roku wszystko idzie zgodnie z planem, żeby te 2 mld zł przebić. Gdy się zastanawiamy nad wewnętrzną strategią i jaki powinien być nasz udział w rynku to zdaję sobie sprawę, że nie będziemy mieli 70 proc. rynku. Dla nas najważniejsze jest, żebyśmy stale rośli i żebyśmy utrzymali udział w okolicach 50 proc. – powiedział.

STS szacuje swój udział w rynku bukmacherskim na 49 proc. Wiceliderem w Polsce jest Fortuna zakłady online, wchodząca w skład notowanej na warszawskiej giełdzie grupy Fortuny Entertainment. Pozostałe 20 proc. rynku zajmuje 5-6 mniejszych spółek.

Część z tych firm jest na sprzedaż, np. wielu chętnych przymierzało się do Totolotka. My nie myślimy o akwizycjach w Polsce, bo po pierwsze zapewne nie dostalibyśmy zgody UOKiK na przejęcia, a po drugie – nie widzimy takiej potrzeby – powiedział Juroszek.

Nie wyklucza zainteresowania wyjściem STS poza Polskę, ale obecnie nie chce mówić o szczegółach.

Rynek w Rumunii się otworzył, dużo firm tam wchodzi, rynek Wielkiej Brytanii jest bardzo konkurencyjny, ale duży, otwierają się rynki we Włoszech i w Hiszpanii. My się temu bardzo uważnie przyglądamy” – powiedział Juroszek.

STS stawia na działalność online

Udział sprzedaży online w obrotach STS ogółem sięga 80 proc. W przypadku STS 70 proc. przychodów z części internetowej to przychody osiągane za pośrednictwem aplikacji, na całym rynku udział aplikacji w przychodach online stanowi około 50 proc.

Stawiamy na rynek mobilny, on obecnie najszybciej rośnie i dalej będzie się to zwiększać – powiedział Juroszek.

Sprzedaż zakładów w punktach stacjonarnych wynosi pozostałe 20 proc. STS ma obecnie 440 punktów sprzedaży na terenie Polski, z tego 20 to punkty franczyzowe. Spółka nie zamierza znacząco powiększać tej liczby.

W 2012 roku zaczęliśmy działać w rynku online. Zakładaliśmy wtedy, że online będzie odpowiadać za 20 proc. przychodów, a doszliśmy do 80 proc. Punkty bukmacherskie to bardziej wymagająca część działalności, koszty utrzymania punktów rosną, wzrastają koszty osobowe, a ludzie przenoszą się do internetu. Nam udało się na tyle dobrze przygotować punkty bukmacherskie, że one od 2012-2013 roku generują co roku o 10 do 20 proc. więcej przychodów – powiedział Juroszek. – My akurat w punktach bukmacherskich generujemy sensowne marże, generują nam one przychody i zyski, pozyskują nowych klientów. Nie mamy jednak wielkich planów rozwojowych, 430-450 punktów stacjonarnych to poziom docelowy – dodał.

Całość czytaj na: bankier.pl

Tagged under

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Archiwa