Wpływ koronawirusa na zakłady sportowe

Wpływ pandemii koronawirusa (COVID-19) na świat zakładów bukmacherskich wciąż gwałtownie się rozwija.

W ciągu ostatnich 24 godzin zawody z cyklu NBA, NHL, MLB, ATP i MLS zawiesiły działalność na czas nieokreślony po pozytywnym teście COVID-19 zawodnika Utah Jazz, Rudy’ego Goberta. Koszykówka akademicka w Stanach także została odwołana.

W Europie zawieszono już rozgrywki Serie A, La Ligi, a także Ligę Mistrzów i Ligę Europy. Coraz więcej spotkań pozostałych lig europejskich także zostało anulowanych. Ponadto, mająca rozpocząć zmagania Formuła 1, anulowała wyścig o Grand Prix Australii w Melbourne.

Co więcej także w Polsce koronawirus zbiera swoje plony. Dziś rano zawodnicy Górnika Zabrze zadecydowali, że nie wybiorą się do Łodzi na mecz z ŁKS-em, ze względu na bezpieczeństwo. Co prawda mecz Śląska z Rakowem nie został jeszcze odwołany. Z kolei Prezes PZPN-u Zbigniew Boniek otwarcie mówił, że na chwilę obecną nie ma problemów w polskiej piłce: „Dziś u nas nie ma potrzeby, by odwoływać wszystko. Najgorsza jest panika, a każdy widzi sytuację inaczej i wszystkim wydaje się, że wie najlepiej”.

Wpływ na zakłady bukmacherskie może wydawać się stosunkowo nieistotny w czasie tej pandemii, jednak przemysł będzie odczuwał konkretne efekty koronawirusa. Oczywiście chodzi tutaj o straty lokalne jak i globalne, bowiem oprócz tego, że straty firm wynikać będą z mniejszych obrotów, związanych z odwoływaniem spotkań, to jeszcze akcje firm notowanych na giełdzie będą spadać.

Jeśli wszystkie rozgrywki, o których się mówi w skali globalnej zostaną zawieszone, oznacza to ponad 70% spadek obrotów dla firm bukmacherskich. Wiadomo, że gracze nie będą próżnować i rynek zakładów będzie funkcjonował, niemniej użytkownicy będą zmuszeni do obstawiania niszowych dyscyplin sportu. To powoduje, że szacunkowo straty dla biznesu w okresie kwarantanny mogą wynieść „tylko” 70%. Wyobrażacie sobie co stałoby się, gdyby zostały zawieszone wszystkie rozgrywki?

Jeszcze nie tak dawno temu, bo pod koniec lutego, zastanawialiśmy się, czy istnieje jakikolwiek czynnik, który mógłby wyhamować rozpęd branży hazardowej. Pamiętacie? Jeśli nie, zerknijcie na artykuł „Kiedy wyhamuje branża hazardowa?” z 25 lutego 2020. I chyba pojawił się ten czynnik..

Nadrzędnym pytaniem pojawiającym się w zakładach sportowych jest, w jaki sposób zostaną rozliczone zakłady długoterminowe? Spodziewam się, że dopóki rozgrywki danej ligi nie zostaną dokończone, czy odwołane oficjalnie, dopóty postawione zakłady będą nierozliczone. Wielu bukmacherów także zawiesza możliwość obstawiania zakładów długoterminowych.

Oczywiście radzimy zapoznać się z zasadami rozliczeń zdarzeń bukmacherskich jakie obowiązują w danej firmie, aby uniknąć jakichkolwiek nieporozumień. No i oczywiście czekamy na lepsze wieści ze świata sportu…

Tagged under

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

e-play

Archiwa