Wierzymy, że Polska czerpać będzie z dobrych przykładów innych krajów UE

Zapraszamy na rozmowę z Joanną Dzios – rzecznikiem prasowym European Gaming & Betting Association. O ustawie hazardowej, modelu „duńskim” prawa hazardowego oraz optymalnym opodatkowaniu podmiotów branży hazardowej.

E-PLAY: Jaki jest cel działalności Europejskiego Stowarzyszenia Gier i Zakładów (ang. European Gaming & Betting Association)?

Joanna Dzios: European Gaming and Betting Association (EGBA), czyli Europejskie Stowarzyszenie Gier i Zakładów z siedzibą w Brukseli jest organizacją reprezentującą pionierów internetowych gier i zakładów, założonych i licencjonowanych w Unii Europejskiej oraz opartych na standardach w niej obowiązujących. EGBA współpracuje z władzami krajowymi, władzami Unii Europejskiej oraz innymi zainteresowanymi stronami w celu zapewnienia mieszkańcom Unii Europejskiej atrakcyjnej oferty zgodnej z wymaganymi standardami. Jednym z priorytetów stowarzyszenia jest działanie na rzecz stworzenia w Europie bezpiecznego i wiarygodnego środowiska cyfrowego dla graczy internetowych.

E-PLAY: Jak wygląda aktywność przedstawicieli EGBA na rynku polskim w kontekście problemu ustawy hazardowej?

Joanna Dzios: Od blisko dwóch lat Stowarzyszenie EGBA aktywnie działa na rynku polskim wspierając swoją wiedzą i doświadczeniem podmioty zainteresowane regulacją prawa hazardowego w naszym kraju. Z przyjemnością uczestniczymy w spotkaniach i konferencjach poświęconych tematyce ustawy hazardowej i służymy informacjami związanymi z regulacjami przyjętymi w innych krajach Unii Europejskiej. Mamy nadzieję, że komunikacja dotycząca systemu podatkowego, sponsoringu sportu czy umożliwienia reklamy, którą prowadzimy, jest głosem słyszalnym.

E-PLAY: Co jest głównym problemem obecnie obowiązującej w Polsce ustawy hazardowej według członków EGBA?

Joanna Dzios: Ustawa hazardowa z 2009 roku została wprowadzona w niezwykle pilnym trybie i nie poprzedziły jej konsultacje społeczne, w efekcie czego dziś mamy do czynienia z prawem, którego stosowanie podważane jest przez polskie sądy. Zapisy ustawy zawierają przepisy techniczne, które powinny być notyfikowane Komisji Europejskiej, jednakże w przypadku obowiązującej w Polsce ustawy hazardowej zaniechano tego obowiązku.

Ustawa zakłada 12% podatek od sumy wpłaconych składek, co oznacza, że wpłacając 100 złotych możemy wykorzystać na zakłady jedynie 88 złotych. 12 złotych zasila budżet państwa jako podatek od działalności operatorów online. Tylko, że dziś to klient, a nie operator płaci w Polsce podatek od tej działalności. Naszym zdaniem znacznie korzystniejsze jest oparcie podatku od produktów hazardowych na tzw. GGR, czyli sumie wpłaconych przez uczestników gier środków pomniejszonych o wypłaty wygranych. W takiej sytuacji klient korzysta ze 100% wpłaconych środków, a podatek płacony jest przez operatora.

Ponadto obowiązująca w naszym kraju ustawa hazardowa dopuszcza jedynie oferowanie zakładów wzajemnych pomijając wszystkie inne produkty hazardu online. Polski gracz nie ma zatem możliwości zagrać w pokera czy gry online na stronach licencjonowanych w naszym kraju operatorów, a operatorzy nie mogą w ramach licencji oferować takich produktów. Warto zwrócić uwagę na fakt, że wg raportu przygotowanego przez firmę doradczą Deloitte, w 2013 roku zakłady sportowe odpowiadały jedynie za 24% obrotów na rynku e-hazardu w Polsce. Zdecydowana większość, bo aż 76% obrotów generowana była przez gry losowe, których oferowanie poprzez kanały internetowe jest w Polsce zabronione. Nie są również z tego tytułu odprowadzane podatki do budżetu państwa, gdyż w myśl obowiązującego dziś w Polsce prawa nie ma możliwości czerpania korzyści podatkowych z tej działalności.

Naszym zdaniem niekorzystne zapisy ustawy dotyczą również reklamy i sponsorowania sportu. Dziś jedyną dopuszczalną formą działań marketingowych jest informowanie o sponsorowaniu przez podmioty zarejestrowane na terenie Polski. Podmioty te nie mogą zatem prezentować swojej oferty ani zachęcać do gry. Efektem wprowadzenia tych ograniczeń było znaczne zmniejszenie wartości kontraktów sponsoringowych w porównaniu do okresu przed wprowadzeniem ustawy o grach hazardowych w 2010 roku.

E-PLAY: Czy może Pani powiedzieć, jaki poziom opodatkowania jest optymalny dla firm stowarzyszonych w EGBA?

Joanna Dzios: Przede wszystkim istotne jest to w jaki sposób ten podatek będzie naliczany- czy podstawą opodatkowania będzie suma wpłaconych składek jak ma to miejsce obecnie w Polsce, czy podatek będzie obliczany na podstawie GGR, czyli sumie wpłaconych przez uczestników gier środków pomniejszonych o wypłaty wygranych. Przykłady innych krajów Unii Europejskiej takich jak Dania, Wielka Brytania czy Włochy jednoznacznie wskazują opodatkowanie na bazie GGR jako optymalne. W Danii podatek ten wynosi 20%, w Wielkiej Brytanii 15%, natomiast we Włoszech, od 1 stycznia 2016 roku, obowiązuje 22% podatek na zakłady wzajemne. Uważamy, ze model duński, który zakłada podatek od GGR oraz dostęp do szerokiego katalogu dozwolonych produktów jest dla Polski optymalny.

E-PLAY: W Polsce wysoki podatek częściowo przerzucany jest na gracza przez co graczom trudniej o zysk na zakładach bukmacherskich. Czy tak powinno być i jak ta kwestia wygląda w innych krajach?

Joanna Dzios: Jak już wcześniej wspomniałam w krajach, które odniosły sukces legislacyjny w zakresie stosowania prawa hazardowego podatek ten jest naliczany od GGR-u wygenerowanego w danym państwie. To że dziś w Polsce podatek od działalności operatorów online przerzucany jest na gracza nie jest naszym zdaniem słusznym rozwiązaniem i nie przynosi korzyści ani operatorom ani budżetowi państwa. Posłużę się przykładem z rynku duńskiego, gdzie tylko w 2015 roku budżet państwa został zasilony kwotą 389 mln złotych z tytułu podatku odprowadzonego przez operatorów online. W Polsce, w 2013 roku, wpływy te wyniosły zaledwie 21,2 mln złotych. Stosunek wielkości populacji obu państw – Dania ma ponad 6-cio krotnie mniej mieszkańców niż Polska – pozwala zauważyć, że model uregulowania rynku gier i zakładów online przyjęty w Danii jest zdecydowanie korzystniejszy dla finansów budżetu państwa.

E-PLAY: W dotychczasowej komunikacji postulują Państwo tzw. „model duński”. Obecnie obowiązująca ustawa hazardowa w Danii weszła w życie z początkiem 2012 roku. Skoro EGBA podaje ten przykład jako optymalny, czy może nam Pani przybliżyć efekty tych regulacji?

Joanna Dzios: Uważamy, że model duński jest optymalny dla Polski, przede wszystkim z uwagi na sukces jaki osiągnęły duńskie władze- mierzony wysokością wpływów do budżetu państwa z tytułu odprowadzanych podatków oraz minimalizacją szarej strefy, jak również ze względu na czas w jakim go osiągnęły.
Już rok po zmianie przepisów odsetek operatorów offshore (nielicencjonowanych w Danii) zmalał z 86% do 26%, by w 2014 roku, według szacunków duńskiego regulatora usług hazardowych, osiągnąć poziom pomiędzy 5% a 10%. W Polsce szara strefa wynosi dziś, według różnych szacunków, od 80 do 90%.

Sukces legislacyjny modelu duńskiego oparty jest na rozsądnym opodatkowaniu- ustawa nakłada jednolity podatek na wszystkie produkty w wysokości 20% od tzw. GGR wygenerowanego w Danii oraz dostępności do wszystkich typowych produktów hazardowych, poprzez umożliwienie oferowania tych produktów przez licencjonowanych operatorów online. Duńska ustawa hazardowa dopuszcza również reklamę produktów hazardowych online oraz możliwość sponsorowania sportu przez licencjonowanych operatorów.

Model duński stał się przykładem do naśladowania nie tylko dla Polski. W 2014 roku wprowadzone zostały zmiany w modelu brytyjskim, gdzie dostosowano się do najlepszych praktyk w Europie i przyjęto kluczowe elementy modelu duńskiego ustanawiając podatek na poziomie 15% GGR na wszystkie produkty online. Również we Włoszech w 2016 roku weszły w życie nowe regulacje, na mocy których podatek GGR od zakładów online został ustalony na poziomie 22% w celu jeszcze skuteczniejszej walki z operatorami działającymi w szarej strefie. Jako świadectwo dobrych zmian przeprowadzonych w Danii warto również wspomnieć, że zarówno holenderskie, jak i szwedzkie władze ogłosiły, iż system podobny do duńskiego zostanie przyjęty w najbliższej przyszłości. Ponadto prawo hazardowe będące w przygotowywaniu przez władze czeskie również czerpie inspirację z modelu duńskiego.

E-PLAY: Firmy bukmacherskie to istotne źródło finansowania dla organizacji sportowych. Według szacunków obecne zaangażowanie sponsorskie tej branży w polski sport wynosi około 12-13 mln zł rocznie. Jak sytuacja mogłaby się zmienić, gdyby zagraniczne podmioty zarejestrowałyby się na rynku polskim?

Joanna Dzios: Firmy bukmacherskie to naturalni partnerzy klubów i stowarzyszeń sportowych, czego dobre przykłady możemy obserwować w krajach, które uregulowały przepisy hazardowe w zakresie reklamy i sponsorowania sportu. W Wielkiej Brytanii niemal każdy klub z Premier League ma podpisaną umowę z firmą bukmacherską, natomiast w Danii, po wprowadzeniu zapisów ustawy, liga zmieniła nazwę na Betsafe Liga, a kontrakty z czołowymi klubami osiągnęły poziom nawet 11,76 mln złotych, co w obecnej sytuacji jest nieosiągalne dla polskich klubów.

Jesteśmy przekonani, że uregulowanie zapisów ustawy hazardowej w znacznym stopniu przyczyni się do wzrostu zaangażowania zagranicznych operatorów w sponsoring polskiego sportu. Jeszcze w 2009 roku, czyli przed wprowadzeniem zapisów ustawy hazardowej, zaangażowanie sponsorskie firm bukmacherskich należących do EGBA wynosiło około 40 mln złotych rocznie.

E-PLAY: Jak przewiduje zatem Pani szanse na nowelizację ustawy hazardowej w najbliższym czasie i tym samym rejestrację zagranicznych podmiotów na rynku polskim?

Joanna Dzios: Cieszy nas zainteresowanie tematyką obowiązującej ustawy hazardowej. Wierzymy, że Polska czerpać będzie z dobrych przykładów innych krajów Unii Europejskiej co pozwoli na stworzenie w naszym kraju prawa hazardowego, które pozwoli na osiągnięcie znaczących korzyści dla państwa polskiego, polskiego sportu, konsumentów, jak i samej branży hazardowej. Jesteśmy przekonani, że tak jak w przypadku Danii, odpowiednia regulacja prawa hazardowego w Polsce doprowadzi nie tylko do przyspieszenia rozwoju tego sektora, ale przede wszystkim do drastycznego zmniejszenia aktywności podmiotów offshore na rzecz operatorów licencjonowanych, co będzie miało bezpośrednie przełożenie na wysokość wpływów do budżetu czy poziom zaangażowania w sponsorowanie polskiego sportu.

1 thought on “Wierzymy, że Polska czerpać będzie z dobrych przykładów innych krajów UE

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.