Przedstawiciel firmy bukmacherskiej: Polski sport mógłby zarobić miliony

– Pieniędzy w sporcie od bukmacherów mogłoby być znacznie więcej, gdyby nie zakaz reklamy – przekonuje Konrad Łabudek z firmy Fortuna.

Łukasz Grabowski: Ile wart jest rynek zakładów bukmacherskich?
Konrad Łabudek: Szacuje się, że około 7 miliardów złotych rocznie. Ale to całość, wliczając nielegalnie działające firmy. Ten legalny jest znacznie mniejszy. Sumując obroty z punktów stacjonarnych i internetowych, około miliarda złotych.

Jaka część tych pieniędzy trafia do firm działających nielegalnie na polskim rynku zakładów internetowych?
Konrad Łabudek: Około 90 procent.

I te firmy nie płacą w Polsce podatków, ani nie sponsorują polskiego sportu? Słowem nie dają nic, a zyskują rocznie kilka miliardów?

Konrad Łabudek:Tak.

Czyli tracą na tym wszyscy – Skarb Państwa, sportowcy, podatnicy?
Konrad Łabudek: Tak. Do tej listy dorzuciłbym jeszcze legalnych bukmacherów. Przed 2010 rokiem spółki, które działały w Polsce, ale niekoniecznie były u nas zarejestrowane, przeznaczały na cele reklamowe i sponsoringowe około 30 milionów złotych, co stanowiło 1 procent ówczesnej wartości rynku. Dziś rynek legalny jest wart około miliarda złotych, z czego około 15 milionów trafia do polskiego sportu, czyli 1,5 procenta. Tyle tylko, że dziś działanie firm bukmacherskich jest obłożone wysokimi podatkami, których kiedyś nie było, więc koszty działania są o wiele większe. Pieniędzy w sporcie od bukmacherów mogłoby być znacznie więcej, gdyby nie zakaz reklamy, jaki narzuca ustawa.

Jak rozumieć ten zakaz? Przecież kilka firm bukmacherskich sponsoruje kluby i rozgrywki sportowe.
Konrad Łabudek: Sponsoring jest jedyną dozwoloną formą aktywności marketingowej. Fortuna jest sponsorem Legii, wykłada na to duże pieniądze, ale jedyne co może zrobić, to pokazać swoją nazwę i logo w obrębie stadionu, i w związku z występem klubu. Dodatkowo na stadionie nie mogą się znaleźć treści, które mogłyby uchodzić za hasła reklamowe lub materiały promocyjne. Jak widać obostrzenia są spore.

Czytaj całość na: przegladsportowy.pl

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *