Krzysztof Wal – W BetX jesteśmy pełni pasji i zaangażowania

Redakcja E-PLAY postanowiła przeprowadzić ekskluzywny wywiad z Krzysztofem Wal – prezesem BetX, najmłodszej legalnie działającej firmy bukmacherskiej w Polsce.

E-PLAY: Jesteście zadowoleni ze startu na polskim rynku?

KW: Tak, mimo trwającej pandemii, odnotowujemy systematyczne postępy i wciąż powiększające się grono zadowolonych klientów. Nasz start może nie był zbyt głośny, a początek działalności to głównie praca u podstaw, bez większych inwestycji w marketing, ale wyznajemy zasadę, że sukcesy lubią ciszę i spokój.

E-PLAY: Czy bycie partnerem dużego zagranicznego partnera pomoże na polskim rynku i w jaki sposób? (doświadczenie, środki na marketing, inne?)

KW: Z całą pewnością! Mamy zaplecze, jakiego w Polsce nie ma prawie nikt. Możemy sobie pozwolić na większą niezależność i szybkość w działaniu, omijając z daleka problemy naszej konkurencji, często uwiązanej technologicznie do tego samego dostawcy, czy obwarowanych nieskończonymi szczeblami procedur w dużych korporacjach. My podchodzimy z pasją do sportu, jako cała grupa i jesteśmy w stanie współpracować wielotorowo w obrębie kilku krajów, gdyż grupa Evona, to wielu zagranicznych specjalistów ze wszystkich dziedzin potrzebnych w tej branży.

E-PLAY: Jaki jest główny cel jeśli chodzi o penetrację rynku polskiego, jaki przewidujecie procent przejęcia istniejącego rynku graczy?

KW: Nie wiem, czy przejęcie jakiegoś procentu rynku jest jednoznaczne z osiągnięciem konkretnego poziomu, zarówno jakości jak i zysków. Trzeba się przede wszystkim zastanowić, czy polskie firmy bukmacherskie wydają pieniądze w sposób rozważny i efektywny. Nasza filozofia będzie odmienna od firm, które często pochopnie wydają pieniądze zupełnie nieskutecznie, generując przez to straty. Często zastosowanie filozofii Kaizen i zaufanie do doświadczonych pracowników, przynosi znacznie lepsze efekty niż skostniałe procedury, czy przepalanie pieniędzy na nieskuteczne działania np. marketingowe.

E-PLAY: Czy wasi klienci mogą spodziewać się w najbliższym czasie niespodzianek?

KW: Z całą pewnością! Jesteśmy pełni pasji i zaangażowania, a także kreatywnych i nieszablonowych pomysłów. Rejestrując się u nas, klienci z każdym kolejnym tygodniem i miesiącem będą odkrywać co znaczy prawdziwie prokonsumenckie podejście do klienta i atrakcje, których nie dostarczają inni Bukmacherzy.

E-PLAY: Czym chcecie się wyróżniać na polskim rynku?

KW: Odwagą w tworzeniu oferty. Dbałością o Klienta, którego chcemy słuchać, zamiast wmawiać mu co ma robić. Nowatorskimi produktami, o których inni jeszcze nie pomyśleli. Chcemy też być najlepsi w branży jeśli chodzi o sporty wirtualne, gry karciane i inne formy rozrywki, tak by Klient mógł zawsze mieć wybór w co zagrać. O każdej porze dnia i nocy! Chociażby na wypadek powrotu pandemii!

E-PLAY: Jakie macie plany na najbliższą przyszłość?

KW: Spokojnie i cierpliwie rozwijać produkt, tak abyśmy mogli z początkiem przyszłego roku mogli ruszyć pełną parą, być może także stacjonarnie.

E-PLAY: Planujecie podpisać w najbliższym czasie nowe umowy sponsoringowe?

KW: Nie potwierdzam, nie zaprzeczam. Niech to pozostanie póki co naszą tajemnicą 😊 Na pewno chcemy zaskoczyć nieszablonowymi akcjami i sposobami na marketing.

E-PLAY: Co twoim zdaniem odróżnia pozytywnie BetX od reszty konkurencji?

KW: Zaplecze technologiczne, szybkości w działaniu, brak wielu szczebli decyzyjności, a przede wszystkim kompetentna kadrą z doświadczeniem pełna pasjonatów sportu i zakładów. Mimo, że aktualnie jesteśmy na końcu peletonu, to systematycznie, szybciej niż konkurencja, będziemy robić postępy.

E-PLAY: Co powoduje że Wasza oferta jest na rynku konkurencyjna i jaka jest Wasza polityka zdobywania graczy do swojego panelu?

KW: Aktualnie wyróżniamy się bardzo wysokimi kursami na najbardziej interesujące dla Polaków rozgrywki. Zwłaszcza na Ekstraklasę. W niedługim czasie będziemy starali się wprowadzać coraz więcej nowatorskich zakładów, a także kierować się wiedzą i doświadczeniem naszych bukmacherów, zamiast podążać za kopiowaniem kursów od innych firm, jak to zazwyczaj ma miejsce. Firmy bukmacherskie mają często wspaniałych specjalistów w swoich szeregach, ale w ogóle ich nie wykorzystują, nie dają im przestrzeni do wykazania się swoimi kompetencjami. W praktyce sprowadza się do tego, że eksperci są często kontrolowani, przez Prezesów i Zarządy, które zupełnie nie znają się na branży, sporcie i tym jak mogliby wykorzystać oryginalną ofertę zakładów do promocji i zdobywania nowych graczy. Wolą wydawać miliony na miejsca na koszulkach, które niewiele dają.

E-PLAY: Zamierzacie rozpocząć współpracę z ambasadorami?

KW: To będzie niespodzianka. Tu także zaskoczymy fanów zakładów sportowych.

E-PLAY: Chciałbym poruszyć temat bonusów powitalnych. Byliśmy zaskoczeni, że rozdajecie klientom na start aż 7777 złotych + freebet na 30zł. Skąd taki pomysł, czy aby nie jest zbyt kosztowny i czy nie ma Pan wrażenia, że firmy bukmacherskie w Polsce powinny się zastanowić nad zasadami promocji startowych, gdyż te często bywają bardzo skomplikowane?

KW: Chcieliśmy już na początku naszej działalności pokazać się jako Bukmacher, który wychodzi frontem do Klienta i chcemy zbudować zaufanie i wiarygodność poprzez przejrzyste, proste zasady. Nie rozumiemy dlaczego firmy bukmacherskie próbują ściągnąć do siebie klientów w tak mało przyjazny sposób, próbując ich wmanewrować w skomplikowane, wręcz nierealne do wykonania zasady obrotów. Udając, że coś dają, tak naprawdę zabierają. Może wystarczyłoby zainwestować po prostu w dobrych matematyków i analityków gospodarczych. W wielu firmach powiela się błędy innych, bez zastanowienia się skąd się biorą pewne mechanizmy. Nie można traktować klientów jak przestępców. Jeśli już robimy promocje, to róbmy je uczciwie. Matematyka nie boli.

E-PLAY: Wasi klienci w tym roku mogą spodziewać się nowych promocji?

KW: Jak najbardziej! Chcemy być takim Bukmacherem, którego sami chcielibyśmy być klientami!

E-PLAY: Przełożenie Mistrzostw Europy i Igrzysk Olimpijskich są dla was dużą stratą?

KW: Skądże! Dla nas to bardzo dobra wiadomość, gdyż zdążymy się do nich w pełni przygotować, a także zdążymy zdobyć zaufanie i rozpoznawalność wśród graczy.

E-PLAY: Nie obawiacie się, że rynek jest już przesycony?

KW: Zupełnie nie! Dziwnym jest dla nas fakt, że w Polsce tak naprawdę Klienci wciąż rozpoznają tylko 3 firmy, czyli STS, Fortuna (często mówiąc na nią jeszcze Profesjonał) i Totolotek. Mówi nam to, że większość firm zlewa się w jedno i powstają kopie i kalki jednych od drugich. Klient wchodząc na wiele różnych stron bukmacherów, tak naprawdę dostaje niemal to samo. My mamy pomysł jak się wyróżnić i być Bukmacherem maksymalnie zbliżonym do potrzeb Klienta. Dodatkowej pikanterii dodaje fakt, że Ministerstwo Finansów, miało się poważnie zająć blokowaniem stron nielegalnych firm bukmacherskich (zagranicznych), a tak naprawdę wciąż szara strefa sięga KILKUDZIESIĘCIU procent. To wskazuje, że tort w dalszym ciągu jest bardzo duży. Liczymy na bardziej stanowcza i zdecydowaną reakcję ze strony Ministerstwa Finansów i podległych mu urzędów.

E-PLAY: Czego wam życzyć?

KW: Zmiany ustawy na bardziej przyjazną dla biznesu. Obniżenia podatków do poziomów europejskich, mniej biurokracji, a także zakończenia katastrofalnych obostrzeń dla biznesów w Polsce, związanych z pandemią koronawirusa. W obecnych przepisach, legalne firmy bukmacherskie mają o wiele trudniej niż zagraniczne, nie są w stanie prężnie się rozwijać, zapewniać więcej miejsc pracy, reklamować, sponsorować w większym stopniu sportu, czy akcji charytatywnych i wiele innych. Życzymy wszystkim Bukmacherom w Polsce, by przepisy przestały traktować branżę w sposób tak bardzo niesprawiedliwy. O czym świadczy fakt, że aktualnie tylko 3 firmy spośród prawie 20, wychodzą ponad próg rentowności. Zmiana przepisów podatkowych, ograniczenie biurokracji i bardziej zdecydowane zablokowoanie szarej strefy bukmacherów zagranicznych to nasze największe życzenia!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *