Kandydaci do Sejmu walczą także u bukmacherów

Okazuje się, że dla niektórych głosowanie przy urnie to za mało. Osoby, które są pewne wysokiego poparcia danego kandydata do Sejmu, mogą na niego postawić pieniądze. Dla jednych to tylko zabawa, dla innych czysty hazard. W szranki u bukmacherów stanęli politycy z wrocławskiego okręgu.

Bukmacherzy wybrali 3 pary. Pytanie bukmacherów brzmi: „kto lepszy?”, czyli kto zdobędzie więcej głosów. W zestawieniu nie zabrakło „jedynek wyborczych”, jednak kurs definitywnie sugeruje, kto ma większe szanse. W pierwszej parze walczą kandydatki z pierwszych miejsc list Prawa i Sprawiedliwości oraz Platformy Obywatelskiej, Mirosława Stachowiak – Różecka (PiS) i prof. Alicja Chybicka (PO). Przewidywania bukmacherów nie są łaskawe dla „jedynki” Platformy Obywatelskiej.

Przed czwartkowym południem kurs wynosił 1.48 do 2.30. Czyli za każde 100 zł postawione na Różecką można wygrać 130 zł, a na Chybicką 202 zł (już po odliczeniu podatku). W kolejnej parze mierzy się Beata Kempa startująca z listy PiS z Andrzejem Dołeckim, kandydatem Zjednoczonej Lewicy. Posłanka na swojej liście ma miejsce czwarte, a przedstawiciel Wolnych Konopii drugie. Jednak większe szanse na zwycięstwo według kursu ma „czwórka” z listy PiS-u – 1.42 do 2.42. Za każde 100 zł postawione na Beatę Kempę można wygrać 125 zł, a na Andrzeja Dołeckiego 213 zł.

Źródło: gazetawroclawska.pl