Fortuna korzysta na zakazie hazardu w internecie

Fortuna zakłady online, działająca w Polsce spółka z notowanej na GPW grupy Fortuna Entertainment Group, od wejścia w życie ustawy zakazującej hazardu w internecie zanotowała ponad 100 proc. wzrost przychodów i zakłada, że będzie korzystać z tego efektu również w 2018 r., kiedy chce rosnąć o min. 30 proc.

Prezes Fortuny zakłady online Konrad Komarczuk ocenia, że po wejściu w życie przepisów zakładających m.in. możliwość blokowania stron bukmacherów niezarejestrowanych w Polsce czy płatności na rzecz takich firm, przychody legalnych bukmacherów znacząco się zwiększyły.

W 2017 roku nasze przychody wzrosły o 100 proc., a licząc od momentu wejścia w życie ustawy zakazującej handlu offshore wzrost przekracza 124 proc. W końcówce zeszłego roku mieliśmy wzrosty miesięczne rzędu nawet 170 proc. rdr. Obserwowaliśmy przejście klientów od firm nielegalnych do legalnych, klienci przestali też dzielić swój portfel między tymi dwiema grupami i teraz w pełni przeszli do firm legalnych – powiedział PAP Biznes Komarczuk.

Jego zdaniem, efekt zmian w przepisach powinien być widoczny jeszcze w pierwszych miesiącach 2018 roku, aż do mistrzostw świata w piłce nożnej, które na przemian z futbolowymi mistrzostwami Starego Kontynentu oznaczają największy popyt na produkty oferowane przez zakłady bukmacherskie w Polsce.

Mocny skok przychodów w 2017 roku to efekt wprowadzenia w życie ustawy o zakazie hazardu w internecie i to będzie jeszcze miało wpływ na przychody do mistrzostw świata, bo część graczy wtedy wróci do gry – powiedział.

Komarczuk liczy, że w 2018 roku rynek zakładów bukmacherskich w Polsce wzrośnie o 20-30 proc. organicznie, do tego kilka procent extra dojdzie w okresie Mundialu. Łącznie wzrost rynku w Polsce w całym roku powinien sięgnąć 30-35 proc.

W 2017 roku rynek bukmacherski w Polsce zwiększył się o 100 proc. i wyniósł 3,3 mld zł. W poprzednich latach tempo jego wzrostu było wyraźnie niższe i średnio wynosiło 18-20 proc. rocznie. Spośród rynków, na których działa Fortuna Entertainment Group, Polska nie jest może największa pod kątem przychodów, ale jest numerem jeden biorąc pod uwagę wartość zyskowności przed podatkiem.

Założyliśmy w budżecie, że będziemy rośli tak jak rynek, w tempie 30 proc., ale myślę, że ten wynik będzie sporo lepszy – powiedział prezes Fortuny.

Komarczuk poinformował, że Fortuna chce docelowo być liderem na rynku w Polsce, ale nie może się to odbywać przy spadku rentowności. Obecnie udział swojej firmy szacuje na trzydzieści kilka procent.

Chcemy być liderem rynku, chcemy żeby nasz udział rósł, ale to potrwa i nie może odbywać się kosztem zysku. Moim podstawowym celem jest dostarczanie zysku właścicielom, a sam udział w rynku jest wtórny. Jestem w stanie zwiększyć go praktycznie w ciągu jednego dnia, obniżając marżę na wszystkich produktach, wyższą lub niższą marżowością jesteśmy w stanie bardzo szybko sterować udziałem w rynku, ale nie chcę tak działać – powiedział. – Będziemy koncentrować się na tym, żeby zachować równowagę pomiędzy udziałem w rynku a zyskiem – dodał.

Komarczuk poinformował, że polski oddział Fortuny nie ma planów rozwoju poprzez akwizycje. Dostępne środki wolałby przeznaczyć na rozwój organiczny.

Jesteśmy w stanie w ciągu roku-półtora bardzo agresywnym marketingiem i polityką bonusową zrobić tyle samo co przez akwizycje. Teoretycznie od kilku lat jest na sprzedaż Totolotek, były już kilkakrotne podejścia do jego kupna, ale nasze biznesy bardzo się pokrywają, jego kupno wiązałoby się z koniecznością optymalizacji – powiedział.

Całość czytaj na: biznes.pap.pl

Tagged under

1 Comment

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Archiwa